Pieski przydrożne

Administrator - dodano 09 czerwiec 2010

Rowerowe wyprawy w plener stwarzają okazję do kontaktów z przyrodą ożywioną. Przejażdżkę umila nam świergot ptaków, w trawie cykają świerszcze, a w niebo wzbija się skowronek. Doświadczenie warte tego, by zsiąść z roweru i się nim zachwycić.
Gorzej, jeśli przyjdzie nam zetknąć się z udomowionymi przedstawicielami przyrody ożywionej. Sielski nastrój zburzyć może choćby ujadanie psa. Nawet jeśli uzasadnione, to jednak denerwujące. Zwłaszcza gdy go nic wcześniej nie zapowiada i odzywa się ono niebezpiecznie blisko zasłuchanego i rozmarzonego rowerzysty. Przestraszony, może wtedy drgnąć, szarpnąć kierownicą – im rowerzysta młodszy, tym jego ruchy będą mniej kontrolowane. Na szczęście, przeważnie na strachu i stresie się kończy. Choć w takiej sytuacji np. widok zbliżającego się auta może te wrażenia jeszcze spotęgować. I kierowcy, i rowerzyści powinni mieć to na uwadze.
Niekiedy, pobudzony naszą obecnością kundel spontanicznie zaczyna towarzyszyć nam w przejażdżce. Czasem dołączają do niego znajomi z podwórka. Jazda w takiej sytuacji wiąże się z lękiem nie tylko o własne bezpieczeństwo, ale i owych czworonogów. Gdy z zapałem próbują dostać się do naszych kostek lub pod przednie koło roweru, trudno zachować spokój i opanować wyobraźnię. A perspektywa uśmiercenia hałaśliwego burka – w takich okolicznościach dość kusząca – mało komu odpowiada.
Większość z nas wówczas odruchowo przyśpiesza, chcąc pozbyć się natrętnego, szczekającego towarzystwa. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie, o czym znowu powinny pamiętać głównie dzieci. Razem z nami przyśpiesza także psia asysta – widok oddalającej się zdobyczy jeszcze dodaje im sił w łapkach. Podczas gdy nasze słabną, w zależności od kondycji. Salwując się ucieczką, niepotrzebnie tylko jeszcze bardziej się boimy i narażamy się na przykre konsekwencje ewentualnego upadku z roweru.
Zanim więc pieski się zmęczą lub zniechęcą, pozostaje cierpliwie znosić ich obecność. Jeśli spróbujemy, następnym razem przyjdzie nam to łatwiej. A ta umiejętność przyda się w innych, trudniejszych sytuacjach. Nie tylko na drodze.

MK